środa, 8 maja 2013

Rozdział I


Otworzyłam oczy i ujrzałam promienie słońca wpadające do mojego pokoju przez okno. Zapowiadał się cudowny, ciepły i słoneczny dzień, zwłaszcza że był to pierwszy dzień wakacji. Spojrzałam na zegarek, była godzina 10.30. Wspominałam wczorajsze ognisko u Belli, które świetnie zapowiadało tegoroczne wakacje. Było wiele ludzi, głównie z naszej kasy. Przypomniał mi się Olek był to kuzyn Belli, którego wczoraj poznałam uznałam, go za niezłe ciacho był wysoki, miał blond włosy i niebieskie oczy tak jak ja i do tego wszystkiego był wysportowany. Zamieniliśmy wczoraj tylko kilka słów, gdyż Olek jest Anglikiem i nie za wiele umie po Polsku. Właśnie w tym celu całe wakacje spędzi u Belli, Olek wybiera się do najlepszego liceum sportowego w Polsce i musi znać język, uznał że w ten sposób, najłatwiej się go nauczy. Zapędziłam się trochę w moich rozmyślaniach, była już godz 11.25. Dźwignęłam się z łóżka i poczłapałam na dół do kuchni, gdzie znalazłam karteczkę od mamy: „Będę w poniedziałek rano”. Wstawiłam wodę na kawę i włożyłam grzanki do tostera, wyjęłam serek, nóż i talerz. Siadłam na stole i czekałam na grzanki. Gdy były już gotowe, posmarowałam je serkiem i zalałam kawę. Po zjedzeniu śniadania, poszłam z powrotem na górę i wyciągnęłam ubrania z szafy. Poczłapałam do łazienki wziąć prysznic, pomalować się i ogarnąć swoje długie blond loki. Gdy wychodziłam z łazienki rozdzwoniła się moja komórka, dzwoniła Bella.
- No nareszcie dzwonie już czwarty raz, gdzie ty się podziewasz ?
- Sorki brałam prysznic.
- No dobra, dobra. Mam sprawę
- No jaką ?
- Jedziemy dzisiaj na basen, chciałabyś jechać ?
- No pewnie, kto jedzie ?
Ja, ty no i mój kuzyn nie wiem czy kojarzysz Olka ?
- No kojarzę. To o której ?
- Tak koło 15.00, czyli mamy jeszcze jakieś dwie i pół godzinki to może skoczymy po nowe strój ?
- No właśnie mogłabym sobie nowy kupić. To spotkamy się w galerii, Ok ?
- No to w galerii, Pa.
- -Pa.
- Wciągnęłam trampki na stopy, wzięłam telefon i klucze, wyszłam na zewnątrz, zamknęłam drzwi, i poszłam do galerii handlowej. Miałam do niej jakieś sześćset metrów, bardzo lubiłam spędzać tam czas, chodzić po sklepach siedzieć z Bellą przy fontannach, gdyby się zastanowić spędzałam tam większość wolnego czasu. Po ok. 10 minutach byłam już pod galerią, siadłam na ławce i czekałam na Bellę. Po kilku minutach nadeszła Bella, nie była sama przyszła z Olkiem, co mnie nawet ucieszyło, bo polubiłam tego chłopaka.
- Hej
- No hej, to jest właśnie Olek.
- Kamila, tak ? 
- Tak, Kamila to ja.
- Rozmawialiśmy chyba wczoraj na ognisku ?
- No tak.
- To co idziemy ? - powiedziała Bell
_______________________________
I jak wam się podoba pierwszy rozdział ? Proszę jeśli go przeczytaliście i jesteście zaciekawieni następnym rozdziałem komentujcie ;d Za trzy dni (11.05.13) ciąg dalszy czekacie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz