Otworzyłam
oczy i ujrzałam promienie słońca wpadające do mojego pokoju przez
okno. Zapowiadał się cudowny, ciepły i słoneczny dzień,
zwłaszcza że był to pierwszy dzień wakacji. Spojrzałam na
zegarek, była godzina 10.30. Wspominałam wczorajsze ognisko u
Belli, które świetnie zapowiadało tegoroczne wakacje. Było wiele
ludzi, głównie z naszej kasy. Przypomniał mi się Olek był to
kuzyn Belli, którego wczoraj poznałam uznałam, go za niezłe
ciacho był wysoki, miał blond włosy i niebieskie oczy tak jak ja i
do tego wszystkiego był wysportowany. Zamieniliśmy wczoraj tylko
kilka słów, gdyż Olek jest Anglikiem i nie za wiele umie po
Polsku. Właśnie w tym celu całe wakacje spędzi u Belli, Olek
wybiera się do najlepszego liceum sportowego w Polsce i musi znać
język, uznał że w ten sposób, najłatwiej się go nauczy.
Zapędziłam się trochę w moich rozmyślaniach, była już godz
11.25. Dźwignęłam się z łóżka i poczłapałam na dół do
kuchni, gdzie znalazłam karteczkę od mamy: „Będę w poniedziałek
rano”. Wstawiłam wodę na kawę i włożyłam grzanki do tostera,
wyjęłam serek, nóż i talerz. Siadłam na stole i czekałam na
grzanki. Gdy były już gotowe, posmarowałam je serkiem i zalałam
kawę. Po zjedzeniu śniadania, poszłam z powrotem na górę i
wyciągnęłam ubrania z szafy. Poczłapałam do łazienki wziąć
prysznic, pomalować się i ogarnąć swoje długie blond loki. Gdy
wychodziłam z łazienki rozdzwoniła się moja komórka, dzwoniła
Bella.
- No nareszcie dzwonie
już czwarty raz, gdzie ty się podziewasz ?
- Sorki brałam
prysznic.
- No dobra, dobra. Mam
sprawę
- No jaką ?
- Jedziemy dzisiaj na
basen, chciałabyś jechać ?
- No pewnie, kto
jedzie ?
- Ja, ty no i mój
kuzyn nie wiem czy kojarzysz Olka ?
- No kojarzę. To o
której ?
- Tak koło 15.00,
czyli mamy jeszcze jakieś dwie i pół godzinki to może skoczymy
po nowe strój ?
- No właśnie
mogłabym sobie nowy kupić. To spotkamy się w galerii, Ok ?
- No to w galerii, Pa.
- -Pa.
- Wciągnęłam trampki na
stopy, wzięłam telefon i klucze, wyszłam na zewnątrz, zamknęłam
drzwi, i poszłam do galerii handlowej. Miałam do niej jakieś
sześćset metrów, bardzo lubiłam spędzać tam czas, chodzić po
sklepach siedzieć z Bellą przy fontannach, gdyby się zastanowić
spędzałam tam większość wolnego czasu. Po ok. 10 minutach byłam
już pod galerią, siadłam na ławce i czekałam na Bellę. Po
kilku minutach nadeszła Bella, nie była sama przyszła z Olkiem,
co mnie nawet ucieszyło, bo polubiłam tego chłopaka.
- Hej
- No hej, to jest
właśnie Olek.
- Kamila, tak ?
- Tak, Kamila to ja.
- Rozmawialiśmy chyba
wczoraj na ognisku ?
- No tak.
- To co idziemy ? -
powiedziała Bell
_______________________________
I jak wam się podoba pierwszy rozdział ? Proszę jeśli go przeczytaliście i jesteście zaciekawieni następnym rozdziałem komentujcie ;d Za trzy dni (11.05.13) ciąg dalszy czekacie ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz